Warunki pracy naukowej cz. 6

W związku z tą pracowitością pozostaje często zwyczaj uczonych szybkiego krzątania się w pracowni, spiesznego chodzenia, momentalnego przerzucania się z jednej roboty do drugiej, jak gdyby dla zaoszczędzenia chwili czasu. Pamiętam szybkie kroki i gorączkowe niemal ruchy Hoyera w pracowni jego w Warszawie, w której tak podniosła panowała atmosfera naukowa. O Davym opowiadają, że z błyskawiczną niemal szybkością od jednej do drugiej przechodził roboty, spieszył się z ustawianiem przyrządów, szybko notował swe spostrzeżenia, jak gdyby instynktownie obawiając się stracenia drogiej chwili czasu.

O Darwinie opowiada syn jego Franciszek, że podczas wykonywania doświadczeń swoich i spisywania ich wyników, postępował zawsze bardzo szybko i na chwilkę jedną nie odpoczywał. Pf af f, serdeczny przyjaciel Jerzego Cuviera, z którym wspólnie spędził czas na studiach, podnosi z uwielbieniem pracowitość jego, już jako młodzieńca, w uniwersytecie studiującego.”Nieraz, powiada, wpatrywałem się z podziwem w nieruchomą postać młodego Jerzego, siedzącego nad dziełem jakimś naukowym; nieraz późną porą nocną zdrzemnąłem się na godzin kilka, a po przebudzeniu dostrzegałem wciąż to samo nieruchome, blade oblicze przyjaciela mego, nie odrywające się ani na chwilę od księgi, po której wzrok jego oczu bystrych szybko przebiegał”.

 

Comments
  1. Reklama

    To Cię zainteresuje:

    kurs na spawacza
    kurs językowy katowice
    płyty granitowe
    serwis ploterów
    serwis telefonów kraków
    serwis zamkowy
    sklep lego Wrocław
    sklep rowerowy warszawa
    skup katalizatorów bielsko
    skup telefonów Warszawa